Okazuje sie, ze nie za bardzo mam czas przysiasc do kompa i wrzucic kilka linijek. Caly czas poza domem i w dodatku jutro wracamy do Montrealu co zajmie nam kolejne 3 i pol dnia. Jest co prawda plan by ta sama trase pokonac w 48 h, ale nie wiem czy podolamy. Bylby to niezly rekord! Przystanki tylko na tankowanie a posilki jedzone w drodze. Spanie na tylnej kanapie i zmiany co 6 godzin...Zobaczymy.
Wczoraj zrobilismy sobie wycieczke promem na Vancouver Island. Niestety troche za pozno wstalismy i na przystani bylismy o 17ej:) Postanowilismy jednak plynac nie schodzac na lad. Zatem zaliczylismy jaks piekna zatoczke, 3 h rejsu, dewa posilki i o godzinie 21:00 bylismy z powrotem na miejscu. Sam prom gigantycznych rozmiarow byl! 7 pokladow, w tym 2 pasazerskie. Bardzo przestronne wnetrza:), wszystko na miejscu. Takie centrum handlowe na wodzie. I w dodatku przewozi samochody i TIRy!
Dzis jest plan by udac sie na plaze. Oczywiscie sam dojazd zajmie nam pewnie z 2 h. Na kapiel moze jeszcze za wczesnie, ale podlapac troche sloneczka nigdy nie zaszkodzi!
Pewnej nocy mielismy incydent z panem ochroniarzem. Prawie jak w filmach. Pilismy sobie winko w aucie na terenie Camping Plaza, az tu nagle podchodzi do nas snop swiatla z palka policyjna i wypytuje nas co i jak! Snop okazal sie jak juz wspomnialem ochroniarzem nerwowo obijajacym palke o udo podczas wypytywania nas skad, dlaczego, po co i u kogo. Na koncu powiedzial, ze on tu patroluje dzien i noc i bysmy jak on to ujal "carry on":) Oczywiscie posluchalismy pana grzecznie!
Tu jest taki fajny wynalazek ja Sky Train. Rodzaj metra tylko na betonowych slupach. Jada takie wagoniki calkowicie zautomatyzowane. Bez zadnego motorniczego. Bardzo fajna sprawa!
Ludzie w Kandzie narzekaja na bardzo wysokie ceny benzyny. Przez jakis czas sadzilem, ze jest to po prostu gledzenie dla gledzenia. Ale pewnego dnia uslyszalem w radiu, ze teraz posiadanie auta i lanie paliwa staje sie luksusem. Zapytacie po ile jest tam wobec tego benzyna?? 1,30 $, co daje nam okolo 2,90 PLN za litr. Dobre nie?
Nie wiem czy cos jeszcze napisze z tego miejsca. Byc moze dopiero z Montrealu. Zatem badzcie cierpliwi i do przeczytania!
P.S.
Wiem, obiecalem zdjecia. Niestety dolacze je dopiero w Montrealu. Awaria!
piątek, 16 maja 2008
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)